Zastępca Donalda Tuska do spraw wizerunku Donalda Tuska stracił koncept. Jak dotąd, zwłaszcza dzięki zaprzyjaźnionym mediom, gładko szło mu wywracanie kota ogonem. Ba! Właśnie dzięki Igorowi Ostachowiczowi (na fotce całkiem z tyłu, ale nie ostatni!) wielokrotnie Donald Tusk ze sprawcy stawał się pokrzywdzonym. 

Plotka głosi, że Igor Ostachowicz dysponuje ilorazem inteligencji dwukrotnie wyższym, aniżeli rzecznik rządu Paweł Graś. No nie wiem. Wszystko zależy od tego, co tam Graś ma pod kopułą, ale już na pierwszy rzut oka widać, że rzecznik do Mensy z całą pewnością nie należy.  

Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka - chciałoby się przypomnieć ludowe porzekadło. Polacy to naród nieobliczalny. Jest to stwierdzenie o odcieniu głównie pejoratywnym, ale czasami negacja negatywu prowadzi do pozytywu. Tak jest właśnie tym razem. Premier Donald Tusk i wicepremier Igor Ostachowicz dwukrotnie haratnęli w gałę z internautami i dwukrotnie przerżnęli. Raz, gdy polecili polskiej ambasador Jadwidze Rodowicz (nomen omen!) podpisanie ACTA, a drugi raz, gdy wymyślili sobie, że będą robili za Lecha Wałęsę. To Lech Wałęsa wpadł bowiem w czasie swojej prezydentury na pomysł, że mógłby stanąć na czele demonstracji przeciwko ówczesnemu prezydentowi RP!

 

A tu siurpryza! Zamiast kazusu Wałęsy wyszedł wał, którego wielkość prezentuje na zdjęciu sam twórca niekonwencjonalnych pomysłów na rządzenie Polską. Najistotniejsi z punktu widzenia pi-ar internauci nie przyjdą na herbatkę z krakersami, by wysłuchać wymyślonych przez wicepremiera i wytrenowanych przez jego ucznia sztuczek erystycznych.

Po upływie regulaminowego czasu mamy więc 2 : 0 dla internautów. Niestety, to nie koniec meczu. Czeka nas jeszcze trzecia połowa, w której internauci dowiedzą się, że nie są reprezentatywni, że wiarygodniejszy dla premiera i jego zastępcy jest na przykład bloger Sławomir Latkowski oraz internauta Jan Osiecki i że w związku z tym należy koniecznie przeorientować postrzeganie polskiej blogosfery. Pozostaje nadzieja, że Tusk z Ostachowiczem po tym, jak stali się obciachem dla młodych, takimi już pozostaną i nie pomogą im nawet pieniądze Kulczyka.